Ukraińska opozycja żąda, aby informatycy i hakerzy odpowiedzialni za publikację prywatnej korespondencji opozycyjnych działaczy zostali ukarani. Chodzi o listy córki byłej premier Julii Tymoszenko - Jewhenii - i Hryhorija Nemyrii, który w opozycji odpowiada za kontakty zagraniczne.  Zjednoczona Opozycja zwróciła się w tej sprawie do zagranicznych organów ścigania, ponieważ - jak czytamy - jej zdaniem, organizatorem prowokacji jest ukraińska władza, która stara się zdyskredytować najbliższe otoczenie Julii Tymoszenko. Opozycjoniści twierdzą, że sprawą zajmują się już śledczy ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Niemiec.

Pod koniec poprzedniego roku i na początku nowego w internecie pojawiła się korespondencja Jewhenii Tymoszenko i Hryhorija Nemyrii. Opozycja przekonuje, że w przypadku tego ostatniego listy są fałszywe. Jeżeli chodzi o córkę byłej premier, część jest prawdziwa, a część fałszywa. Listy mają jakoby świadczyć o tym, że opozycjoniści korzystają z pomocy firm lobbystycznych w Stanach Zjednoczonych i Unii Europejskiej. Właścicielem dwóch stron internetowych, na których pojawiła się korespondencja, jest jedna i ta sama osoba. Podobnie w przypadku serwerów.