Uczestnikom rozruchów nie powiodły się próby podpalenia kościoła św.Mateusza, stojącego u styku katolickiej dzielnicy Short Strand i protestanckiej Newtownwards Road. Mieszkańcy zaatakowanych domów w popłochu opuścili mieszkania. Z sali parafialnej, gdzie odbywał się wieczorek dla niepełnosprawnych dzieci i ich opiekunów ewakuowano uczestników. Jeden policjant doznał obrażeń, spłonęły trzy policyjne landrovery.

Działacz społeczny z przyległej dzielnicy protestanckiej, Jim Wilson powiedział BBC, że w tych rozruchach przestało chodzić o brytyjską flagę, zdjętą z ratusza Belfastu, a jest to okazja do wyżycia się w wandalizmie i gonitwach z policją. Jak powiedział, obawia się też odwetu ze strony katolickiej, nacjonalistycznej młodzieży.

Rzecznik północnoirlandzkiej policji potwierdził, że dziś rano zaczęły się aresztowania uczestników zamieszek, na podstawie wykonanych w nocy nagrań wideo.