Funkcjonariusze podkreślili, że sprawa może nie mieć związku z życiem akademickim. Poinformowali także, że zatrzymano dwie osoby, w tym domniemanego napastnika - 21-letniego Daltona Stidhama. Ofiary to 50-letni mężczyzna i kobieta w wieku 20 lat. Ranna nastolatka została niezwłocznie przewieziona do szpitala. 

To kolejny przypadek wpisujący się w dyskusję na temat dostępności broni w Stanach Zjednoczonych. Po ostatnich wydarzeniach stan Nowy Jork wprowadził jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów regulujących dostęp do broni w USA. Nowe prawo podpisał już gubernator Andrew Cuomo. Nowy Jork jest pierwszym amerykańskim stanem, który zaostrzył przepisy po strzelaninie w Newtown, gdzie zginęło dwadzieścioro dzieci.

Tymczasem zwolennicy broni w USA przypuścili atak na Baracka Obamę. Właśnie dziś amerykański prezydent ma przedstawić propozycje ograniczenia przemocy z użyciem broni palnej w szkołach. W internetowej reklamie oskarżyli prezydenta o hipokryzję twierdząc, że sprzeciwia się pomysłowi zatrudniania uzbrojonych strażników w szkołach, podczas gdy jego córki mają ochronę Secret Service.