Wokalistka Pussy Riot nie wyjdzie na wolność. Tak zdecydował sąd w miasteczku Bieriezniki.  Marija Alochina prosiła o tymczasowe zawieszenie odbywania kary, do czasu ukończenia 14 lat przez jej syna. Sędziowie wniosku nie uwzględnili i rosyjska piosenkarka wróciła do kolonii karnej. Odsiaduje tam wyrok 2 lat łagru za zaśpiewanie w cerkwi pieśni „Bogarodzico przegoń Putina”.

Nikt nie zmusi mnie, abym przyznała się do winy - powiedziała przed sądem Marija Alochina. Kobieta dodała, że nie ma za co przepraszać. Dziennikarze portalu Gazieta.ru poinformowali, że sąd w Bierieznikach działał pod presją urzędników. Sama Alochina twierdzi, że w kolonii karnej jest represjonowana. W innej kolonii karnej, taki sam wyrok, odsiaduje jej koleżanka Nadieżda Tołokonnikowa. Trzeciej piosenkarce Jekaterinie Samucewicz sąd zamienił odsiadkę na wyrok w zawieszeniu.