Misja ma ruszyć na przełomie lutego i marca. Na razie ustalono, że w skład misji będzie wchodzić dwustu oficerów i ekspertów, oraz niemal tyle samo żołnierzy, którzy zapewnią im ochronę. Mają oni szkolić malijskie siły wojskowe, a rządowi w Bamako doradzać w sprawach wywiadowczych i strategicznych. Dowódcą misji będzie Francuz. Ma on w najbliższych dniach polecieć do Mali, by wraz z grupą ekspertów ocenić sytuację na miejscu i określić potrzeby misji. Wtedy też kraje członkowskie będą składać konkretne oferty.

Z nieoficjalnych informacji Polskiego Radia wynika, że do Mali ma pojechać kilkunastu instruktorów z Polski. Chęć udziału w misji zgłosiły już wcześniej Niemcy, Hiszpania, Belgia, Włochy, Szwecja, Estonia, Słowenia i Wielka Brytania. Ponadto, część unijnych krajów zaoferowało Francji dwustronne wsparcie logistyczne, poza unijnymi strukturami. Do Mali polecą samoloty z Wielkiej Brytanii, Belgii, Danii, Włoch i Niemiec.