Czad zabija nie tylko w Polsce i nie tylko w zaniedbanych domach. Przedstawicielstwo dyplomatyczne Nigru w Belgii poinformowało, że jego szef, ambasador Issaka Dżibo, śmiertelnie zatruł się tlenkiem węgla w swojej brukselskiej rezydencji. Nie żyje także jego żona. Oboje znalazła ich córka, którą zaalarmował pracownik ambasady zaniepokojony tym, że ambasador nie przyszedł do pracy i nie odbiera telefonu.

Ze wstępnych ustaleń belgijskiej policji wynika, że czad ulatniał się z uszkodzonego urządzenia grzewczego w sypialni. 61-letni Issaka Dżibo objąl funkcję ambasadora Nigru w Brukseli rok temu.