Chorwacja w Unii Europejskiej od lipca bez komisarza i pieniędzy? Z informacji Polskiego Radia wynika, że władze w Zagrzebiu mają problem. Kandydat na komisarza przesłuchiwany wczoraj w Parlamencie Europejskim wypadł bardzo słabo. Ponadto kraje członkowskie jeszcze nie zwiększyły unijnego budżetu, by wypłacić fundusze.
Dziś na ten temat będą rozmawiać w Brukseli ambasadorowie krajów członkowskich.

Koszty przystąpienia Chorwacji do Unii Bruksela oceniła na ponad 370 milionów euro w płatnościach. To niewielka kwota dla Wspólnoty, ale są trudności z jej zebraniem bo Zagrzeb pada ofiarą przepychanek między unijnymi instytucjami przy próbach załatania dziury w tegorocznym budżecie.

Wielka Brytania i Holandia uważają, że pieniądze dla Zagrzebia można znaleźć w rezerwach, natomiast Parlament Europejski powołuje się na porozumienie międzyinstytucjonalne zgodnie z którym przystąpienie każdego kraju do Unii wiąże się z całą procedurą dotyczącą korekty budżetowej. Jeśli dziś unijni ambasadorowie nie porozumieją się w tej sprawie, to od lipca będzie kłopot z wypłatą pieniędzy dla chorwackich regionów.

Do tego jeszcze nie najlepsze wieści popłynęły wczoraj z Parlamentu Europejskiego, gdzie przesłuchiwany był kandydat Chorwacji na komisarza do spraw konsumentów. Wypadł bardzo słabo, na szczegółowe pytania nie potrafił odpowiedzieć, zabrakło mu wizji i przemyślanej strategii. Opinia deputowanych jest istotna, bo mogą oni odrzucić kandydaturę, co zdarzało się już w przyszłości, a wtedy władze w Zagrzebiu będą musiały zaproponować nowego kandydata.