Końca powodzi jeszcze nie widać. Deszcze i burze nadal komplikują życie ludziom, a już przystąpiono do pierwszych, szacunkowych obliczeń strat. Tylko w samym rolnictwie będą ogromne. Oceniamy, że szkody w resorcie rolnictwa sięgną nawet 2 miliardów koron. Jest to dla mnie zaskoczeniem. Myślałem, że będą mniejsze”oświadczył prezydent Izby Rolnej, Jan Veleba. Dodał, że dziesiątki tysięcy hektarów, które zostały zalane, zostanie zaoranych. Rynek czeski, wedug Veleby, poniósł też bezpowrotne straty w uprawach warzyw.

Sztab kryzysowy poinformował, że straty w gospodarce wodnej przekroczą na pewno półtora miliarda koron. Nieczynnych jest kilkadziesiąt dużych oczyszczalni. Ścieki w sposób niekontrolowany spływają do koryt rzek, między innymi w Pradze do Wełtawy.