W Czechach gwałtowne lokalne burze ponownie skomplikowały życie powodzianom. Towarzyszyły im krótkie ulewy.  Burze i ulewy wystąpiły nie tylko w zachodnich i południowych Czechach. Ucierpiała też Praga i jej okolice. Największe problemy wystąpiły w pobliżu Karlovych Varów, Domażlic, Loun, Mielnika i Mlada Boleslav. W ciągu pół godziny wezbrane potoki zamieniły się w rwące rzeki.

Na półtorej godziny musiała być zamknięta autostrada D5 wiodąca z Pilzna do Norymbergi. Niewielki potok naniósł na jej nawierzchnię tony błota. Front burzowy znajduje się teraz na północnych Morawach w okolicy Ostrawy i Czeskiego Cieszyna. Należy oczekiwać, że i tam wzrośnie poziom wody w rzekach i potokach.