Wszyscy trzej złodzieje są dobrze znani madryckiej policji. Kradną w metrze od 2009 roku, jeżdżą zawsze tymi samymi liniami i co najmniej raz w tygodniu są zatrzymywani. Jednak po kilku godzinach są wypuszczani na wolność. Zgodnie z hiszpańskim prawem, kradzież kwoty poniżej 400 euro nie może być karana więzieniem. Madrycki sędzia skazał kieszonkowców nie za czyn, tylko za narażanie na niebezpieczeństwo użytkowników metra.

To precedens, który otwiera przed wymiarem sprawiedliwości nowe możliwości działania. Teraz każdy złodziej może odpowiadać za 2 przestępstwa, czyli czeka go wyższa kara - wyjaśnia Daniel Espinosa, madrycki sędzia.

Aby uchronić podróżujących po Madrycie przed kradzieżami, przy wejściach do metra rozwieszono plakaty, na których w kilku językach opisano najczęstsze metody używane przez kieszonkowców.