Płoną okolice miasteczka Estellencs, słynne wynurzające się z morza wzgórza Tramuntana, wpisane przez UNESCO na Listę Światowego Dziedzictwa. Wzgórza sięgają 1500 m i nie wszędzie dojechać mogą wozy strażackie. Dlatego ogień gasi 28 samolotów i helikopterów transportujących wodę oraz wojskowy samolot Hercules. 

W akcji biorą udział wszyscy strażacy z Majorki, Ibizy i Minorki. Pomaga nam ponad 200 żołnierzy oraz ochotnicy - informuje jeden ze strażaków. Ponieważ wieje silny i zmienny wiatr, żaden z trzech frontów ognia nie został opanowany. 

Jest to największy pożar na wyspie od 1990 roku i - jak ostrzegają biolodzy - szkody, jakie wyrządził, widoczne będą przez najbliższych 80 lat.