Śledczy zwrócili się do niemieckich służb specjalnych o udzielenie informacji na temat aktywności Amerykanów i Brytyjczyków. Prokuratura chce sprawdzić, czy nie jest to przypadkiem szkodliwa dla Niemiec działalność szpiegowska.

Poinformował o tym dziennik "Mitteldeutsche Zeitung". Jeśli zapadnie decyzja o rozpoczęciu śledztwa, niewykluczone, że prokuratura będzie nawet chciała przesłuchać Edwarda Snowdena, który ujawnił sprawę elektronicznej inwigilacji.

Z opublikowanych dotychczas informacji wynika, że amerykańskie i brytyjskie służby są w Niemczech niezwykle aktywne. Tygodnik "Der Spiegel" podawał pod koniec czerwca, że każdego miesiąca Amerykanie kontrolują nawet pół miliarda niemieckich połączeń telefonicznych, e-maili i SMS-ów.