Premier Mariano Rajoy po spotkaniu z królem Juanem Carlosem oświadczył, że działania Madrytu będą proporcjonalne do zagrożenia jego interesów. Dodał, że jego rząd podejmie kroki prawne odpowiadające sytuacji. Oskarżył przy tym brytyjską kolonię o złamanie porozumienia w sprawie połowów z 1999 roku.

Spór między Londynem i Madrytem nasilił się w ostatnich dnia, gdy ze statków z Gibraltaru zrzucono do morza betonowe ostrogi - jak podano - w celu utworzenia siedlisk dla ryb. W odpowiedzi hiszpańscy rybacy oskarżyli Gibraltar o utrudnianie połowów. Następnie rząd Hiszpanii zapowiedział, że może wprowadzić opłaty w wysokości 50 euro za przekraczanie granicy z Gibraltarem. Do tego wcześniej Brytyjczycy protestowali przeciwko drobiazgowym kontrolom, jakim podróżni poddawani są przez hiszpańskich celników.

Hiszpanie nie pogodzili się z kontrolą Brytyjczyków nad Gibraltarem. Choć Londyn uzyskał prawa do terytorium 300 lat temu, Madryt wciąż rości sobie do niego pretensje.