Na tę chwilę nie jesteśmy w stanie jednoznacznie określić, czy w Syrii użyto broni chemicznej - powiedziała dziennikarzom rzeczniczka Departamentu Stanu Jen Psaki.

O użycie gazów bojowych oskarża syryjski rząd tamtejsza opozycja. Według niej, w wyniku wczorajszego ataku bronią chemiczną w okolicach Damaszku zginęło ponad 1300 osób.

Syryjskie władze stanowczo odrzucają te oskarżenia. Opinia międzynarodowa domaga się wyjaśnień. ONZ chce wysłać na miejsce obserwatorów, którzy zbiorą dowody ewentualnego użycia broni masowego rażenia.