Celem takiego działania miałoby być wsparcie planu zniszczenia arsenału broni chemicznej w tym kraju.

Podczas zamkniętego posiedzenia Rady Bezpieczenstwa w Nowym Jorku inspektorzy ONZ oficjalnie potwierdzili u życie w Syrii broni chemicznej. Swój raport przedstawili w Nowym Jorku.

Rakiety ziemia - ziemia wystrzelone 21 sierpnia w rejonie Damaszku zawierały silnie toksyczny sarin. Taka jest najważniejsza konkluzja raportu inspektorów Organizacji Narodów Zjednoczonych. Stwierdzili oni, że wśród ofiar ataku na "dość dużą skalę" znalazły się kobiety i dzieci.

Eksperci ONZ odwiedzili rejon ataku 10 dni po jego przeprowadzeniu. Mimo to udało im się pobrać dużo próbek chemicznych oraz zeznania poszkodowanych oraz lekarzy.

Inspektorzy nie byli upoważnieni do rozstrzygania, która ze stron konfliktu dopuściła się użycia broni chemicznej. Ich raport konkluzji w tej sprawie więc nie zawiera. Treść raportu została wczoraj udostępniona Sekretarzowi Generalnemu Ban Ki Moonowi. Dziś przedstawił on dokument 15 członkom Rady Bezpieczeństwa ONZ.