Szef niemieckiej dyplomacji Guido Westerwelle chce jeszcze dziś rozmawiać z amerykańskim ambasadorem. "Der Spiegel" podkreśla, że to niezwykła procedura w relacjach między zaprzyjaźnionymi krajami. W ostatnich miesiącach do niemieckiego MSZ wzywano ambasadorów takich państw, jak Syria czy Korea Północna. Wszystko przez ujawnione wczoraj informacje o tym, że Angela Merkel przez lata mogła być na celowniku amerykańskich służb specjalnych.

Merkel rozmawiała już o tej sprawie z prezydentem Barackiem Obamą. Jak poinformował rzecznik Białego Domu, prezydent zapewnił, że Stany Zjednoczone nie inwigilują i nie będą inwigilować kanclerz Niemiec. Rzecznik nie odniósł się jednak do tego, co działo się przeszłości.

Rewelacje na temat możliwej inwigilacji przez Amerykanów przywódczyni Niemiec to kolejny problem dla władz USA. Wcześniej publikacje o podsłuchiwaniu przez Amerykanów rozmów telefonicznych Francuzów wywołały kryzys na linii Waszyngton - Paryż.

Wiadomo już, że Angela Merkel jeszcze dziś będzie rozmawiać na ten temat z Francois Hollande'm. Niemiecka kanclerz spotka się z prezydentem Francji w Brukseli, podczas rozpoczynającego się wieczorem szczytu Unii Europejskiej.