Do przepychanek doszło po tym, gdy protestujący znaleźli zaparkowany w pobliżu placu Europejskiego samochód, gdzie - według nich - były uzbrojone osoby, które podsłuchiwały uczestników wiecu. Protestujący zatrzymali jedną z osób siedzących w aucie. Według nich, miała ona przy sobie legitymację Służby Bezpieczeństwa. 

Mimo, że ze sceny Witalij Kliczko apelował o to, aby ludzie nie dawali się sprowokować, doszło do szarpaniny z funkcjonariuszami oddziału specjalnego Berkut. Obydwie strony wykorzystywały w czasie przepychanek gaz łzawiący. Jedna osoba, zwolennik nacjonalistycznej Swobody, została ranna. 

Wiec na placu Europejskim trwa. Znajduje się tam około 10 tysięcy osób. Także na pobliskim Placu Niepodległości odbywa się manifestacja. Jest tam około 2 tysięcy Ukraińców.