Ze względu na naciski miejscowych władz, organizatorzy mieli problemy z wynajmem pomieszczenia dla Forum. Odmawiało im co najmniej 8 firm. W końcu uczestnicy Zjazdu spotkali się w jednej z cerkwi, a następnie zostali przewiezieni różnymi samochodami do drugiej.

Gość Forum Zbigniew Bujak podkreśla w rozmowie z Polskim Radiem, że nawet za czasów początków Solidarności nie było takiej konspiracji. My nie mieliśmy aż tak napiętej sytuacji, jak tutaj. Nie musieliśmy się aż tak kryć i bać - dodał.

Cerkiew, gdzie odbywał się zjazd, była jednak szturmowana przez - tak zwanych - tituszków, czyli dresiarzy często współpracujących z rządzącymi. Atak odparli uczestnicy Forum EuroMajdanów z grup samoobrony. Na miejsce przyjechała też milicja, która zatrzymała niemal 20 osób.

Późnym wieczorem, gdy uczestnicy pracowali w grupach roboczych, około 20 dresiarzy napadło na księgarnię, gdzie odbywało się jedno z posiedzeń.

Rozbili witryny z książkami i rozpylili gaz łzawiący. Pobili ochroniarzy.

Charkowskie władze znane są z radykalnych, często irracjonalnych działań w walce z opozycją. W kwietniu zeszłego roku, gdy odbywała się tam antyrządowa manifestacja centrum miasta zostało zastawione autobusami, trolejbusami i tramwajami, które jakoby wszystkie popsuły się. Utrudniały one protestującym dojście na demonstrację.