Aktywiści Automajdanu patrolują w nocy Kijów, ponieważ po mieście chodzą "tituszki" - dresiarze współpracujący z władzami, którzy napadają na osoby wracające z antyrządowych protestów

Bliscy działaczy Automajdanu boją się tymczasem o ich zdrowie. Większość osób, które są zatrzymywane przez funkcjonariuszy Berkutu, jest później katowana, a dopiero następnie są one odwożone na komisariat. 

>>>RELACJA LIVE Z UKRAINY

Ogółem w czasie trwających od niedzieli zamieszek na ulicy Hruszewskiego zatrzymano 73 osoby, z tego aresztowano 52, 43 z nich mają status podejrzanych. Dotyczy to także tych, którzy wcześniej, po zatrzymaniu, zostali bestialsko pobici przez funkcjonariuszy MSW.