Szef państwa powiedział w czasie spotkania z głowami Kościołów i organizacji religijnych, że w przyszłym tygodniu mają być wprowadzone zmiany do antydemokratycznych ustaw ograniczających prawa i swobody obywatelskie, a także zmiany personalne w rządzie. 

Jednak, zdaniem Witalija Kliczki, dymisja Rady Ministrów to za mało. Według opozycjonisty, w ten sposób nie można obecnie rozwiązać kryzysu politycznego. Jeszcze miesiąc temu nawet dymisja szefa MSW Witalija Zacharczenki doprowadziłaby do rozejścia się Majdanu, jeszcze dwa tygodnie temu protestujący byliby zadowoleni z dymisji całego rządu. Witalij Kliczko powiedział, że teraz wyjściem może być tylko dymisja Wiktora Janukowycza.

W czasie spotkania z duchownymi prezydent zapowiedział też zwolnienie wszystkich urzędników, którzy odpowiadają za brutalną pacyfikację 30 listopada. Jednocześnie jednak szef państwa zaznaczył, że Majdan podzielił się na „pokojowy” oraz „radykalny”. Ten ostatni, który umiejscowiony jest na ulicy Hruszewskiego, nie jest kontrolowany przez opozycję. Zdaniem Wiktora Janukowycza, tam w czasie starć, które zaczęły się w niedzielę, funkcjonariusze działali zgodnie z prawem. Jednocześnie prezydent nie powiedział ani słowa o naruszeniach ze strony Berkutu i innych formacji.