Poszukiwaniem zaginionych zajmują się społecznie aktywiści ruchu EuroMajdan SOS. Jego działaczka Iryna Muchina powiedziała Polskiemu Radiu, że ludzie znikają na ulicach, a także ze szpitali, gdzie są przywożeni ranni.

Zabierani są stamtąd przez nieznanych sprawców albo milicjantów. Gdy działacze szukają zaginionego w komisariatach, osoby tej tam nie ma. Iryna Muchina dodaje, że takie działanie jest niezgodne z prawem. Dziwne jest to, że obcy może zabrać kogoś ze szpitala. Przy czym nawet w niektórych przypadkach bliscy nie mogą go odwiedzać  - dodała rozmówczyni Polskiego Radia.