Maksym Lenko z oddziału śledczego Służby Bezpieczeństwa powiedział, że 45-letni mężczyzna straszył, że wysadzi w powietrze samolot, jeśli nie poleci on do Soczi. Jakoby twierdził, że są tam Putin z Janukowyczem, którzy mają ręce we krwi. Zażądał także zwolnienia wszystkich więźniów politycznych na Ukrainie.

Mężczyzna został jednak obezwładniony, a na ziemi zatrzymany przez turecką policję.

Na razie inne źródła nie potwierdzają informacji o politycznym charakterze próby porwania. Wczoraj światowe media informowały, że mężczyzna był po prostu pijany i zażądał, aby samolot nie lądował w Stambule, a poleciał do Soczi. Jedynie gubernator Stambułu Huseyin Avni Mutlu powiedział, że Ukrainiec miał żądania dotyczące jego własnego kraju.