Oskarżeni to młodzi ludzie, których zatrzymano 6 maja 2012 r. w trakcie antyputinowskiej demonstracji. Prokurator zarzucił im udział w zamieszkach i prowokowanie starć z policją. Oskarżyciel domaga się kar od 5 do 6 lat łagru. Zwolennicy opozycji, którzy przyszli wyrazić swoją solidarność z oskarżonymi, domagają się umorzenia procesu.

Wznoszą hasła: „"Oni są niewinni" i "Rosja bez Putina". Solidaryzujemy się z tymi, których dziś sądzą, ale też z innymi więźniami politycznymi. Wyrok wkrótce ogłoszą i chcemy, żeby on nie był taki surowy jak żąda prokurator, od 5 do 6 lat - tłumaczą Polskiemu Radiu opozycjoniści zgromadzeni przed budynkiem moskiewskiego sądu.

W opinii rosyjskich obrońców praw człowieka - starcia z policją 6 maja sprowokowali sami funkcjonariusze, a stający dziś przed sadem opozycjoniści są niewinni.