Była premier Ukrainy od 2011 roku przebywa w więzieniu, do którego trafiła po skazaniu jej za rzekome malwersacje finansowe.

Wyrok był wielokrotnie krytykowany, między innymi przez Parlament Europejski. Tymoszenko mówiła, że jest to polityczna zemsta ze strony nowych władz. Od uwolnienia byłej premier Unia Europejska przez długi czas uzależniała zgodę na podpisanie umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą.

Wcześniej Rada Najwyższa przegłosowała też usunięcie ze stanowiska p.o. szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Witalija Zacharczenkę. Opozycja oskarża go o kierowanie krwawymi pacyfikacjami demonstrantów.

Od dymisji Zacharczenki Społeczna Rada Majdanu uzależniła swoje poparcie dla porozumienia pomiędzy opozycją a prezydentem Wiktorem Janukowyczem, które dziś zostało podpisane w Kijowie.