Prezydent Ukrainy oskarża opozycję o zamach stanu i zapowiada, że nie ustąpi przed bezprawnymi działaniami. Wiktor Janukowycz w telewizji Telekanał 112 potępił "przewrót" na Ukrainie. Protestujących nazwał "bandytami" o "terorystami". Przekonywał, że w całym kraju spalono ponad 200 biur jego Partii Regionów. Pomysły dotyczące delegalizacji jego organizacji przyrównał do działań nazistów w Niemczech w latach 30. Powiedział też, że ostrzelano samochód, którym jechał, a Wołodymyr Rybak zrezygnował ze stanowiska szefa parlamentu, ponieważ został pobity.

Według Janukowycza, wszystkie decyzje, które podejmuje parlament, są nielegalne. Prezydent zapewnił, że nie podpisze żadnych dokumentów. Oświadczył też, że nie opuści Ukrainy. Nie podano, gdzie Janukowycz się znajduje, ale telewizja Telekanał 112 nadaje z Charkowa.