British Airways przestały wyświetlać antypolski film "Nasze matki, nasi ojcowie" na pokładach swoich samolotów. To efekt akcji zainicjowanej przez organizację Reduta Dobrego Imienia - Polska Liga Przeciw Zniesławieniom. Skoordynowała ona przesłanie około tysiąca listów protestacyjnych do kierownictwa British Airways, nagłaśniała też akcję na łamach prasy, w polskiej telewizji oraz na portalach informacyjnych i społecznościowych.

W liście do British Airways czytamy między innymi: Ten niemiecki serial (...) jest powszechnie krytykowany za (...) nikczemny sposób, w jaki obraża pamięć o Armii Krajowej, największej w historii organizacji podziemnej walczącej z nazistowskimi Niemcami. 'New York Times' nazwał ten film 'ćwiczeniem z pamięci wybiórczej' i skrytykował go za relatywizm moralny i sposób, w jaki ukazuje polski ruch oporu. Fałszowanie historii w przedstawionym serialu wywołało oburzenie wśród osób zaznajomionych z historią drugiej wojny światowej na całym świecie - napisano w liście.

Szczególne oburzenie wywołuje przedstawienie żołnierzy AK jako antysemitów. Autorzy protestu zwracają uwagę, że Polskie Państwo Podziemne było jedyną organizacją podziemną w Europie, które miało w swoich strukturach jednostkę dedykowaną ratowaniu ludności żydowskiej przed wymordowaniem jej przez Niemców - Radę Pomocy Żydom, kryptonim "Żegota". Historycy szacują, że Rada uratowała dziesiątki tysięcy Żydów, pomimo faktu, że Polacy, którzy pomagali Żydom w okupowanej Polsce, byli karani przez Niemców śmiercią.

W liście podkreślono też, że British Airways - jako narodowy przewoźnik lotniczy - ma szczególną odpowiedzialność za pamięć polskich żołnierzy podczas drugiej wojny światowej , którzy walczyli bohatersko w powietrzu, na morzu i na lądzie, jako towarzysze broni Wielkiej Brytanii - napisali autorzy protestu. Linie British Airways, po trzech tygodniach od rozpoczęcia protestu, poinformowały jego inicjatorów, że została podjęta decyzja o wycofaniu filmu z pokładów wszystkich samolotów tej floty.
IAR/polskieradio.pl/dabr