Ukraina na skraju wojny. Czytaj relację na żywo w dziennik.pl>>>

W specjalnym oświadczeniu prezydenccy doradcy przekonują, że Rada Federacji dając prezydentowi zgodę na wysłanie wojsk na Ukrainę powołała się na niewiarygodne i przesadzone informacje, dotyczące sytuacji na półwyspie. 

Doradcy prezydenta Władimira Putina zwracają uwagę, że zgoda na interwencję zbrojną postawiła Rosję i Ukrainę na progu wojny. Podkreślają jednocześnie, że decyzja o wykorzystaniu wojska, naruszająca suwerenność sąsiedniego kraju, została podjęta na podstawie niewiarygodnych i przesadzonych danych. Kremlowska rada powołała się na raporty swojego wysłannika na Krym Andrieja Jurowa, który zaprzeczył, jakoby na półwyspie dochodziło do napadów, zabójstw i zamieszek. Przekonują, że problemy Ukrainy powinno się rozwiązywać metodami politycznymi, a nie przy pomocy wojska.

W związku z tym uważamy za konieczne całkowite wykluczenie wykorzystania sił zbrojnych dla uregulowania ukraińskiego kryzysu - można przeczytać w oświadczeniu kremlowskich doradców. 

W sobotę Rada Federacji - izba wyższa rosyjskiego parlamentu, podjęła uchwałę upoważniającą prezydenta Rosji do użycia sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy. Senatorowie podjęli taką decyzję na wniosek Władimira Putina, który chce przy pomocy kontyngentu wojskowego ustabilizować sytuację społeczno-polityczną na Ukrainie.