W marszu wzięło udział około 200 osób. Uroczystości ochraniało 20 porządkowych. W pewnym momencie zostali oni napadnięci przez prorosyjską grupę liczącą około stu osób. Napastnicy byli uzbrojeni w pałki - donosi reporter AFP.

Podobną relację przekazuje dziennikarz BBC Ben Brown, który przyglądał się manifestacji. Jeden z demonstrantów został powalony na ziemię i skopany. Interweniowała policja. Ukirańcy spotkani przez Browna mówią, że chcą po prostu żyć w spokoju w państwie ukraińskim.