W zeszłym tygodniu przywódcy państw i rządów uzgodnili pierwsze restrykcje wobec Moskwy: zawieszenie negocjacji w sprawie zniesienia wiz oraz umowy o partnerstwie. Wtedy też Wspólnota zapowiedziała kolejne działania, jeśli Rosja w ciągu kilku dni nie wycofa wojsk z Krymu i nie nastąpi uspokojenie sytuacji. Unijne groźby jednak na razie nie poskutkowały.

Rzeczniczka KE Maja Kocijanczicz tłumaczyła, że Komisja ma sygnały, iż obecność rosyjska na półwyspie wzrasta. Region jest coraz bardziej izolowany, a eksperci OBWE po raz kolejny nie mogli wjechać na Krym. - Sytuacja jest bardzo niepokojąca - powiedziała.

Dlatego też niewykluczone, że Unia będzie musiała przejść do drugiego etapu sankcji: wprowadzić zakaz wjazdu na teren Wspólnoty osobom odpowiedzialnym za działania na Krymie oraz zamrozić ich aktywa w europejskich bankach

Nie mogę potwierdzić, żadnych konkretnych dat, ale mogę powiedzieć, że przygotowania w tej sprawie już się rozpoczęły - dodała Kocijanczicz. Sytuacja na Ukrainie będzie jednym z głównych tematów najbliższego spotkania unijnych ministrów spraw zagranicznych w przyszły poniedziałek.