Przedwczoraj w silnie prorosyjskim Doniecku doszło do krwawych starć zwolenników i przeciwników Kijowa. Zginęła wtedy co najmniej jedna osoba, a rosyjski MSZ oświadczył, że rezerwuje sobie prawo do ochrony interesów Rosjan także na wschodzie Ukrainy.

Minionej nocy doszło do starć i strzelaniny w Charkowie, na północnym-wschodzie Ukrainy. Według agencji Interfax-Ukraina zginęły dwie osoby, ranny został milicjant.