Władimir Putin twierdzi, że referendum na Krymie odbyło się w pełnej zgodności z normami prawa międzynarodowego i Kartą Narodów Zjednoczonych z uwzględnieniem "precedensu" Kosowa.

Władimir Putin twierdzi, że mieszkańcy Krymu mieli zagwarantowaną możliwość swobodnego wyboru i samostanowienia. Putin miał też oskarżać władze w Kijowie, że nie chcą ograniczyć działalności "nacjonalistycznych band" na terytorium Ukrainy, które rzekomo zagrażają bezpieczeństwu rosyjskojęzycznych obywateli.