Z nieoficjalnych informacji Polskiego Radia wynika, że na nocnym spotkaniu ambasadorów państw członkowskich padła propozycja, by 10 osób z Rosji znalazło się na czarnej liście. Ostateczną decyzję podejmą unijnymi ministrowie spraw zagranicznych na dzisiejszym spotkaniu w Brukseli.

Początkowo planowano, by na liście umieścić tylko przedstawicieli krymskich władz, by mieli oni zakaz wjazdu do Unii i by ich pieniądze w europejskich bankach zostały zamrożone.

Na dopisanie już dziś rosyjskich urzędników i polityków nie chciały się zgodzić kraje, które mają bliższe relacje z Moskwą. Chodzi między innymi o Włochy i Holandię, do których dołączyła też Hiszpania i Grecja. Na bardziej stanowcze decyzje naciskały kraje bałtyckie, Polska, Szwecja i Wielka Brytania.

Jeden z unijnych dyplomatów powiedział Polskiemu Radiu, że wszelkie napływające informacje dotyczące uzgodnień w sprawie sankcji należy traktować z dystansem, bo decyzja będzie należeć do ministrów, którzy będą kierowali się wytycznymi ze swych stolic.