- Jesteście zdrajcami, zawiedliście nas. Powiedzcie nam prawdę, chcemy prawdy! - krzyczała jedna z kobieta. Druga mówiła z kolei: - Oni zajęli się nami bardzo dobrze, ale teraz nie potrzeba nam opieki. Musimy znać prawdę, musimy wiedzieć, gdzie jest samolot. To jest niezbędne, a nie ktoś, kto będzie się nami opiekował każdego dnia.

Na sali obecne były i inne skandujące osoby, a część z nich trzymała także transparenty. Wszyscy zostali siłą usunięci z sali konferencyjnej.

Z brakiem informacji nie mogą się pogodzić także inni krewi pasażerów zaginionego samolotu. Mieszkające w Pekinie rodziny ofiar zagroziły rozpoczęciem głodówki, jeśli nie zostaną ujawnione nowe informacje.

Co się stało z boeingiem Malaysia Airlines, tego nadal nie wiadomo. Podczas konferencji ujawniono tylko informację, że w domu jednego z pilotów odnaleziono symulator lotu - trwają próby odzyskania skasowanych plików. Minister obrony zapewnił jednak, że do czasu, kiedy nie będzie przekonujących dowodów, pilot pozostaje niewinny. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Terroryści, złoto na pokładzie, katastrofa... Co się stało z samolotem Malaysia Airlines