O niepodejmowaniu zbrojnej interwencji na Ukrainie zapewniał rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu w rozmowie telefonicznej z szefem Pentagonu Chuckiem Hagelem. Amerykański sekretarz obrony oskarżył Rosję o ataki zbrojne na Krymie, a w odpowiedzi usłyszał, że Moskwa spełnia jedynie wolę narodów zamieszkujących półwysep.

Wcześniej USA nałożyły sankcje wizowe na najbliższych współpracowników prezydenta Władimira Putina i grupę wpływowych oligarchów. W odpowiedzi Rosja zakazała wjazdu trzem doradcom Białego Domu i sześciu parlamentarzystom amerykańskim.

Jednocześnie rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że nie rozumie klucza, jakim kieruje się Waszyngton. Tymczasem na forach internetowych już pojawiły się wyjaśnienia internautów. Tłumaczą oni rzecznikowi Kremla, że objęci sankcjami szefowie Dumy i Rady Federacji: Siergiej Naryszkin i Walentina Matwijenko, to wieloletni współpracownicy Putina, którzy bez sprzeciwu wykonują jego polecenia, podobnie jak szef kremlowskiej administracji Siergiej Iwanow i pozostali doradcy prezydenta Rosji.