Zdaniem ukraińskiego ministra spraw zagranicznych, Unia Europejska i Stany Zjednoczone przeszli wreszcie od słów do czynów. Andrij Deszczyca mówił o tym na konferencji prasowej podczas szczytu nuklearnego w Hadze.

Andrij Deszczyca przyznał, że widzi widoczny postęp w reakcji świata zachodniego wobec ukraińsko-rosyjskiego kryzysu.

Świat oglądał wydarzenia na Ukrainie od 4 miesięcy, gdy zaczęła się rewolucja Euromajdanu. Unia Europejska, USA oraz inni zachodni partnerzy potem zaczęli nie tylko przedstawiać oświadczenia na temat wydarzeń na Ukrainie czy aneksji Krymu, ale podjęli także konkretne działania - mówił szef ukraińskiej dyplomacji.

Andrij Deszczyca dodał, że wierzy, iż intensywność działań Zachodu będzie wzrastać, jeśli Rosja podejmie kolejne kroki wymierzone przeciwko Ukrainie. Sytuacja w tym kraju jest tematem zakulisowych rozmów uczestników haskiego szczytu, w tym spotkania przywódców grupy G7. Wydarzenia na Krymie miały być też omawiane przez szefów rosyjskiej i polskiej dyplomacji, ale do spotkania nie doszło.