Draginja Nadażdin z Amnesty zwraca uwagę, że 80 procent odnotowanych egzekucji przeprowadzono w trzech krajach - Iranie, Iraku i Arabii Saudyjskiej. Często dotyczyły one przewinień, które w innych krajach nie są karane. Na przykład cudzołóstwa czy bluźnierstwa.

Pozytywna wiadomość jest taka, że prawie połowa wszystkich państwa świata zniosła karę śmierci. Niemniej numerem 5 na liście są Stany Zjednoczone - uważane za ostoję wolności i demokracji. W zeszłym roku odnotowano tam 39 egzekucji - to 10 procent mniej niż rok wcześniej. Maryland stał się 18 stanem, gdzie zniesiono karę śmierci. Jednocześnie amerykańskim centrum egzekucji nadal jest Teksas - wykonano ich tam 41 procent.

Draginja Nadażdin zwraca też uwagę, że na mapie świata Europa wypada bardzo dobrze. W 2013 roku nie wykonano tu ani jednej egzekucji. Nawet na Białorusi, gdzie prawo nadal dopuszcza taką możliwość. Podejrzewa się, że ma to związek z falą protestów po straceniu dwóch chłopców odpowiedzialnych za przeprowadzenie zamachu w mińskim metrze.

Amnesty International zwraca jednak uwagę, że w 2013 roku na Białorusi były orzekane kary śmierci. Nie zostały one jednak wykonane.