Południowokoreańska armia odpowiedziała ogniem. Kilka godzin przed incydentem Pjongjang poinformował o rozpoczęciu manewrów wojskowych z użyciem ostrej amunicji. Wydano też ostrzeżenie, aby w rejon granicy morskiej między obydwoma Koreami nie zapuszczały się żadne jednostki.

W związku z zagrożeniem podjęto też decyzję o ewakuacji południowokoreańskich wysp połozonych najbliżej granicy z Północą.