Rosja żąda wyjaśnień od NATO w sprawie aktywności Sojuszu w Europie Wschodniej. Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow powiedział, że Moskwa wystosowała pytania w tej kwestii. Oczekujemy nie tylko odpowiedzi, ale odpowiedzi, które wyjdą na przeciw zasadom, na jakie się zgodziliśmy - powiedział Ławrow. Jednocześnie zastrzegł, że jego kraj ma prawo do dyslokacji swoich wojsk w granicach swojego terytorium. Zapewnił, że oddziały stojące na granicach z Ukrainą, powrócą do swoich baz, gdy tylko zakończą ćwiczenia.

Rosja zaniepokojona jest zwiększoną aktywnością NATO, między innymi wzmocnioną obecnością amerykańskiego lotnictwa w Polsce i krajach bałtyckich. Jednocześnie Sojusz mówi głośno o potrzebie rewizji obecnych planów obronnych, zrywając przy tym współpracę z Moskwą. Z kolei, polscy politycy wspominają o możliwości umiejscowienia na terenie naszego kraju stałych baz NATO. Ta ostatnia kwestia jest najbardziej wrażliwa dla Rosji.