Liczba uchodźców z Syrii w Libanie przekroczyła milion - podał Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców. ONZ ostrzega, że Liban, choć robi, co może, by pomóc Syryjczykom, jest u kresu wytrzymałości.Dwa lata temu w Libanie było 18 tysięcy migrantów, rok temu 356 tysięcy, teraz jest ich przeszło milion. Przedstawiciele ONZ codziennie rejestrują dwa i pół tysiąca Syryjczyków. Uchodźcy stanowią obecnie jedną czwartą liczby mieszkańców Libanu - to najwięcej na świecie.

Tak wielka fala ludzi ma znaczny wpływ na kraj i jego gospodarkę. Kurczy się handel, zmniejsza się poziom inwestycji, przyjeżdża mniej turystów, rosną wydatki publiczne. Wzrosło zapotrzebowanie na opiekę zdrowotną, potrzeba więcej wody, elektryczności i leków. Co drugi uchodźca z Syrii to dziecko, syryjskich dzieci w wieku szkolnym jest więcej niż libańskich, a liczba nauczycieli się nie zwiększyła, co rodzi obawy o przyszłość uczniów.

Bank Światowy szacuje, że przyjęcie uchodźców z ogarniętej wojną domową Syrii kosztowało Liban w zeszłym roku dwa i pół miliarda dolarów, czyli równowartość siedmiu i pół miliarda złotych. Z tego powodu 170 tysięcy Libańczyków znalazło się na skraju ubóstwa. Ale kryzys odczuwają wszyscy. Spadają wynagrodzenia, rodziny ledwie wiążą koniec z końcem. ONZ, rząd Libanu i organizacje pomocowe szacują, że na pomoc dla uchodźców potrzeba w tym roku prawie 1 miliarda 900 milionów dolarów. Dotychczas udało się zebrać niewiele ponad 240 milionów.