Arsenij Jaceniuk tłumaczył w wywiadzie dla telewizji Donbas, że jest przeciwny siłowemu rozwiązaniu tego problemu. Jest jednak pewien warunek - okupujący muszą opuścić nielegalnie zajęte budynki i zdać broń.

Jaceniuk zapowiedział zmiany w ustroju Ukrainy i więcej władzy dla samorządów. Zlikwidowane mają być obwody - odpowiedniki polskich województw. Samorządy, kosztem rządu centralnego, otrzymają większe uprawnienia. Dodatkowo będzie je można odwołać w referendach lokalnych, nad czym pracuje obecnie ukraiński parlament.

Premier Ukrainy sprzeciwił się natomiast federalizacji swojego kraju, co postuluje Rosja. Jak mówił, jeszcze kilka miesięcy temu Ukrainą rządził Wiktor Janukowycz. Moskwa - zdaniem Jaceniuka - chciałaby takiego "Janukowycza na czele każdego obwodu".

Arsenij Jaceniuk apelował o dwa lata dla ukraińskich władz. Tyle ma im zająć stabilizacja kraju. Zapowiedział też, że jeszcze za jego życia Ukraina odzyska Krym, a ci, którzy go przejęli, będą przepraszać przed narodem ukraińskim.

W połowie marca prezydent Rosji podpisał traktat o aneksji Krymu. Wcześniej odbyło się tam kwestionowane przez społeczność międzynarodową referendum, którego uczestnicy opowiedzieli się za przyłączeniem do Federacji Rosyjskiej. Dziś władze tego regionu uchwaliły swoją konstytucję.