Zapory, czyli zbite z kilku desek konstrukcje ustawione tuż przy linii brzegowej, pojawiły się m.in. w rejonie miejscowości Karolino-Bugaz. Ale to nie wszystko. Odeska milicja swoją drogą rozpoczęła formowanie pododdziałów patrolowych specjalnego przeznaczenia"Szturm", które rekrutują się z aktywistów Swobody, Prawego Sektora i Euromajdanu.

- Tworzenie tego rodzaju oddziałów specjalnych będzie się odbywać w możliwie najkrótszym czasie, z pominięciem procedur, w warunkach pełnej jawności. Chcę, żebyście zrozumieli: to nie jest widzimisię urzędów siłowych, to potrzeba chwili, rygorystyczna i ostra, którą my w całości bierzemy na siebie - tłumaczył tę decyzję naczelnik milicji w obwodzie, Petr Łucjuk. Jak dodał, każdy, kto czuje się na siłach i jest gotów stanąć na straży jedności i niezależności terytorialnej Ukrainy, może wstąpić do formowanych właśnie oddziałów. 

Przygotowania do rosyjskiego szturmu, prognozowanego przez ukraińskich analityków, trwają od tygodnia. 8 kwietnia podjęto decyzję o budowie umocnień w pasie przybrzeżnym, m.in. na skarpach przy plażach powstały okopy. 

O tym, że przygotowywana jest rosyjska inwazja na wybrzeże Ukrainy m.in. od strony Odessy, mówiło się na wschodzie Ukrainy wielokrotnie. W Sewastopolu zidentyfikowano osiem gotowych do wypłynięcia okrętów, głównie desantowych. 

Przy czym, jak podaje "Odessa Daily", miejscowa ludność bez entuzjazmu odnosi się do umacniania linii brzegowej. Grupa mieszkańców próbowała nawet zasypać gotowe już okopy.