Rosyjscy dywersanci na Ukrainie mają rozkazy strzelania do żołnierzy. Tak twierdzi ukraińska Służba Bezpieczeństwa. Według jej działu prasowego, działaniami separatystów na wschodzie Ukrainy kierują kadrowi oficerowie rosyjskiego wywiadu. Mieli oni wydać separatystom rozkazy strzelania do ukraińskich żołnierzy. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy powołuje się na podsłuchane rozmowy separatystów. 

>>>Rosja: To nieprawda, że jutro dojdziemy do Lazurowego Wybrzeża

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy twierdzi też, że oficerowie rosyjskiego wywiadu wojskowego - GRU - dowodzą oddziałami tak zwanej samoobrony, tworzonymi przez separatystów. Dostarczyli im też broń. Oficerowie GRU mają też dowodzić żołnierzami rosyjskich sił specjalnych - specnazu, którzy kierują grupami dywersyjnymi. Wczoraj Służba Bezpieczeństwa Ukrainy informowała, że terrorystyczne grupy na wschodzie Ukrainy są finansowane za pośrednictwem jednego z rosyjskich banków.