Wysoki oficer SBU twierdzi, że głównym celem rosyjskich dywersantów i specnazu jest jak największa destabilizacja sytuacji.

Co więcej, przechwycone rozmowy świadczą, i żal tego słuchać, że kraj, który deklarował się jako bratni, stawia swoim oddziałom specnazu cel przelania krwi na ulicach naszych miast - cytuje Najdę portal tvn24.pl powołując się przy tym na Ukraińską Prawdę.

Mamy przechwycone i udokumentowane rozmowy, które świadczą o tym, że trzeba zabić 100-200 ludzi, a potem w ciągu 1,5 godziny na terytorium Ukrainy pojawią się czołgi i transportery rosyjskiej armii - dodał ukraiński oficer. 

Dywersyjne akcje na Ukrainie mają prowadzić żołnierze rosyjskiej 45. Samodzielnej Gwardyjskiej Brygady GRU. To ta sama jednostka, która podczas na Krymie zajęła budynki Rady Najwyższej i rządu. Wcześniej żołnierze tej brygady brali m.in. udział w wojnie czeczeńskiej i okupacji terytorium Gruzji.

Czy po zajęciu Krymu Rosja będzie próbowała przejąć kolejne terytoria?