Poszukiwania zaginionego boeinga będą prowadzone bez względu na koszty - zapowiedziały władze Australii, które obecnie koordynują operację. Dziś poszukiwania z powietrza ponownie wstrzymano ze względu na złą pogodę.  Na obszarze, gdzie prowadzona jest operacja, szaleje tropikalny sztorm. Nie przeszkadza on jednak w penetrowaniu dna oceanu. Trwa 10 misja bezzałogowej mini łodzi podwodnej, która pracuje na głębokości 4,5 kilometra.

>>>Boeing nie rozbił się w oceanie? Amerykanie nie chcą pokazać tajnych danych

Australijski minister obrony powiedział, że poszukiwania zaginionego półtora miesiąca temu samolotu prowadzone będą bez względu na koszty. Operacja w obecnej fazie finansowana jest przez 8 państw. Prócz Australii - głównie przez Malezję, do której należała zaginiona maszyna oraz Chiny, skąd pochodziła większość pasażerów. Ogromne emocje wywołują zapowiedzi oficjalnego uznania 239 pasażerów boeinga za zmarłych. Na ten krok kategorycznie nie zgadzają się ich rodziny, argumentując, że dotąd nie odnaleziono nawet śladów samolotu.