Członkostwo Szwecji w NATO byłoby gwarancją jej gotowości obronnej i najlepszą ochroną przed ekspansywnymi totalitarnymi reżimami. Taka jest konkluzja dzisiejszego komentarza redakcyjnego największego dziennika szwedzkiego "Dagens Nyheter". Stanowi ona złamanie niepisanego tabu obowiązującego w mediach szwedzkich. Od dziesięcioleci podstawą polityki kraju była i jest zasada nie przynależności do militarnych ugrupowań. Zmianę tę wywołała agresywna polityka Moskwy, wobec której sztokholmska koncepcja neutralności okazuje się bezradna. Sprawą interesuje się też sąsiednia Finlandia.

Zapowiadany we wtorek szumnie przez partie rządowe przełom w finansowaniu szwedzkich sił zbrojnych jest już dzisiaj poddawany ostrej krytyce w mediach. Okazuje się, że wzrost nakładów na obronę o równowartość ponad 2,5 miliardów złotych nastąpi dopiero za dziesięć lat. Tymczasem nadal obowiązuje program oszczędności i w przyszłym roku wzrost ten ograniczony będzie do 250 milionów.