Separatyści zdobyli kontrolę nad miejskim komisariatem milicji w Kostiantyniwce w obwodzie donieckim. Tymczasem władze obwodu wystąpiły z nową inicjatywą, która ma uspokoić sytuację w regionie.

80-tysięczna Kostiantyniwka jest położona 50 kilometrów od Doniecka, w połowie drogi do kontrolowanego przez separatystów Słowiańska. Nad ranem do miejskiego komisariatu wtargnęła grupa mężczyzn, którzy przebywają tam dotąd -zdaniem miejscowych dziennikarzy- faktycznie kontrolując budynek. Nikogo nie wpuszczają do środka. MSW twierdzi, że trwają negocjacje, a około 30 separatystów jest jedynie na parterze.

W nocy ostrzelano także lotnisko w Kramatorsku, koło Słowiańska. Jest to strategiczna baza dla ukraińskich wojsk, które -jak przekonują władze - prowadzą w tym rejonie operację antyterrorystyczną. Żaden z żołnierzy nie jest ranny. Nie ma informacji, co do ofiar wśród terrorystów.

Tymczasem gubernator obwodu donieckiego Serhij Taruta spotkał się z pełniącym obowiązki prezydenta Ołeksandrem Turczynowem. Przekazał on propozycję przeprowadzenia referendum, która była zatwierdzona wczoraj w czasie posiedzenia donieckich władz lokalnych. Pytania mają dotyczyć przekazania im dodatkowych pełnomocnictw i utworzenia straży miejskiej. Według Serhija Taruty, głosowanie mogłoby odbyć się razem z wyborami prezydenckimi 25 maja i rozładowałoby napięcie. Już wcześniej rządzący w Kijowie zapowiadali, że są gotowi do decentralizacji władzy. Wydaje się jednak, że odwlekają ostateczną decyzję w tej sprawie.