Niemiecka prasa nie ustaje w krytyce pod adresem byłego kanclerza Gerharda Schroedera, który w poniedziałek świętował swoje urodziny razem z Władimirem Putinem. Komentatorzy podkreślają, że to szczególna niezręczność w momencie, gdy separatyści na Ukrainie przetrzymują czterech niemieckich obserwatorów. 

>>>Schroeder krytykowany za zabawę z Putinem. "Makabryczny widok"

Komentator "Sueddeutsche Zeitung" przyznaje, że były kanclerz ma prawo spotykać się, z kim chce. Przypomina też, że Schroeder nie jest szefem rządu już od ponad ośmiu lat. Ale z takiej funkcji jak kanclerz nigdy nie wychodzi się do końca. 

Komentator "Frankfurter Allgemeine Zeitung" dodaje, że Schroeder mógł zachować się inaczej, tak jak wypadało się zachować byłemu kanclerzowi. Schroeder nie ma wstydu - puentuje "Die Welt".