W ratuszu w Gorłówce w obwodzie donieckim jest około 20 separatystów. Są uzbrojeni. Kontrolują też miejscową komendę milicji. Z kolei w miejscowości Krasnyj Łucz w obwodzie ługańskim nad radą miejską powieszono rosyjską flagę. Już w piątek miejscowi radni wyrazili swoje poparcie dla separatystów. 

Wczoraj prorosyjscy bojownicy w Ługańsku zajęli radę obwodową, centrum telewizyjne oraz budynek prokuratury. Wcześniej zajęli siedzibę Służbę Bezpieczeństwa. Milicja nie reagowała, a żołnierze Gwardii Narodowej po negocjacjach wrócili do koszar.

W nocy w centrum Kijowa mają odbyć się manewry. Władze uspokajają, że są to tylko ćwiczenia. O tym, że odbędą się manewry poinformowała Kijowska Administracja Miejska podległa bezpośrednio władzom centralnym. Jej szef Wołodymyr Bondarenko powiedział, że po centrum miasta będą jeździć kolumny wojskowe należące do odpowiednika polskiego Biura Ochrony Rządu, a nie do Ministerstwa Obrony. Są to specjalne oddziały, które ochraniają porządek i budynki administracji publicznej. Ćwiczenia mają na celu sprawdzenie ich gotowości, aby -jeżeli będzie taka konieczność- wysłać je na pierwszą linię ewentualnej walki - podkreślił Wołodymyr Bondarenko.

Manewry rozpoczną się po zmroku i zakończą przed świtem. 

Centralna Komisja Wyborcza na Ukrainie apeluje do mieszkańców Wschodu, aby nie brali udziału w ogłoszonym przez separatystów referendum 11 maja. Zapewnia także, że wybory prezydenckie odbędą się w zaplanowanym terminie, 25 maja, niezależnie od rozwoju sytuacji w obwodach donieckim i ługańskim. 

Swoją pomoc w organizacji wyborów zadeklarowała Rada Europy. Zdaniem jej sekretarza generalnego Thorbjřrna Jaglanda, który odwiedził ukraińską stolicę, decydującą rolę odgrywają tutaj obserwatorzy OBWE, których liczbę na Wschodzie Ukrainy należy zwiększyć.