Władimir Putin już za miesiąc może pojawić się na "europejskich salonach". Odpowiedzialny za kryzys na wschodzie rosyjski prezydent został zaproszony przez francuski rząd na obchody rocznicy lądowania aliantów w Normandii. Jeśli się tam pojawi, będzie wśród takich gości jak kanclerz Niemiec Angela Merkel, królowa Wielkiej Brytanii Elżbieta II i prezydent USA Barack Obama.

Wśród punktów programu obchodów jest między innymi obiad wydany przez gospodarza uroczystości prezydenta Francji Francois Hollande'a, w trakcie którego Putin miałby okazję zasiąść wśród światowych przywódców.  Kreml nie wyklucza, że prezydent Rosji przyjedzie w czerwcu do Francji. Rzecznik Putina Dmitrij Pieskow potwierdził gazecie Izwiestija fakt otrzymania zaproszenia. Zastrzegł, że na razie nie zapadła decyzja w sprawie udziału prezydenta w uroczystościach.

Jeśli jednak Putin zjawiłby się na zachodzie, oznaczałoby to koniec dotychczas umiarkowanych prób jego izolacji. Tuż przed uroczystościami we Francji, w stolicy sąsiedniej Belgii ma odbyć się szczyt G7, przeniesiony tam z rosyjskiego Soczi w ramach reperkusji po aneksji Krymu przez Moskwę. Putin we Francji mógłby się spotkać z najważniejszymi przywódcami G7.