Dmitrij Miedwiediew, jak informuje tvn24.pl, został zapytany przez agencję Bloomberg, czy Rosja zagwarantuje, że nie przejmie kontroli nad Ługańskiem i Donieckiem. Nie powinniśmy nikomu niczego gwarantować, dlatego że nigdy nie braliśmy na siebie żadnych zobowiązań w tej sprawie - odpowiedział rosyjski premier. Zażądał za to, by zarówno Unia Europejska, jak i USA przestały ingerować w to, co dzieje się na Ukrainie.

Nie odpowiadaliśmy jakoś specjalnie surowo na te sankcje, ale moglibyśmy zrobić coś nieprzyjemnego wobec krajów, które te sankcje wprowadzają - wyjaśnił.